Masz smartfona? Robisz zdjęcia i publikujesz je w serwisach społecznościowych? Czyli śmiało można stwierdzić, że zajmujesz się fotografią mobilną? Nie do końca… Fotografia mobilna to nie tylko wrzucanie na fejsa pamiątek z wakacji albo trzaskanie selfie na instagrama. Idąc tym tokiem rozumowania, każda osoba zamieszczająca zdjęcia w social media mogłaby nazywać się fotografem.

Z drugiej strony fotografia mobilna to po prostu robienie zdjęć za pomocą urządzenia przenośnego, np. smartfona albo tabletu. Czy zatem sam fakt fotografowania telefonem sprawia, że mamy z nią do czynienia? Moim zdaniem granica zaczyna się coraz mocniej zacierać, bo przecież dobre zdjęcia wykonują nie tylko profesjonaliści tak samo, jak nie każdy, kto strzelił fotkę swojego kota, lub psa jest artystą.

O fotografii mobilnej można zacząć mówić wtedy, gdy sam proces jej powstawania jest działaniem zaplanowanym. Robisz w pośpiechu kilka ujęć telefonem, wybierasz te, które wyglądają najlepiej i wrzucasz je do sieci? A może najpierw myślisz o temacie zdjęcia, zwracasz uwagę na światło, perspektywę, kadr, wybierasz odpowiednie parametry, a przed samą publikacją obrabiasz je w programie do edycji? Różnica między jednym a drugim podejściem jest spora, a rezultaty mogą Cię bardzo zaskoczyć. Zaufaj mi, wystarczy, że zadbasz o kilka podstawowych zasad fotografii, a efekty twojej pracy będą o niebo lepsze.

W takim razie co to jest fotografia mobilna? Mówimy o niej wtedy, gdy wykonujemy ją za pomocą smartfona, ale co ważne – świadomie. Jeżeli robisz zdjęcia telefonem, to niech to będzie przemyślany proces twórczy. Pamiętaj, że zdjęcie robi osoba po drugiej stronie, a nie aplikacja albo aparat :)

Dominika Koszowska
Fotografia autorstwa Dominiki Koszowskiej, która zdobyła główną nagrodę w prestiżowym konkursie Mobile Photography Awards 2018. Zdjęcie zostało wykonane telefonem Sony Xperia.

Złota era

Być może nie wiedzieliście, ale fotografia mobilna ma już prawie 23 lata. To właśnie w 1997 roku pierwsze zdjęcie telefonem wykonał Philippe Kahn, podłączając aparat cyfrowy do komórki. Było to ujęcie jego nowo narodzonej córki. Możecie je zobaczyć tutaj.

Prawdziwa złota era dla smartfonów zaczyna się jednak teraz. Jeszcze kilka lat temu jakość zdjęć wykonanych telefonem mówiąc delikatnie, pozostawiała wiele do życzenia. Dziś producenci sprzętu prześcigają się w parametrach, a jakość wykonywanych fotografii przewyższa jakość zdjęć zrobionych lustrzanką 10 lat temu.

Dlaczego tak jest?

  • Flagowe modele telefonów są wyposażone w kilka obiektów. Oprócz standardowego mają też teleobiektyw oraz obiektyw szerokokątny. To znacznie zwiększa możliwości twórcze.
  • Do sprzedaży trafiają już smartfony (np. Xiaomi) z matrycą rejestrującą obraz w 108Mpx. O jakości zdjęć nie decyduje oczywiście liczba megapikseli, jednak powyższy wynik naprawdę robi wrażenie. Obstawiam, że to dopiero początek wyścigu producentów urządzeń przenośnych.
  • Najnowszy sprzęt marki Huawei, model P40 jest wyposażony w aż 10x zoom optyczny, czyli taki, który teoretycznie nie wpływa na jakość zdjęć przy powiększaniu. To naprawdę świetny rezultat.
Michał Koralewski
Fotografia autorstwa Michała Koralewskiego, laureata nagrody fotograf roku w konkursie iPhone Photography Awards 2015.

Fajny gadżet czy profesjonalne narzędzie?

Wszystkie te ulepszenia wpływają bardzo korzystnie na wygląd zdjęć. Technologia rozwija się tak szybko, że coraz częściej trudno jednoznacznie stwierdzić jakim sprzętem wykonano dane ujęcie – profesjonalnym czy przenośnym? Uśmiechasz się pod nosem, bo ciężko w to uwierzyć? Poniżej kilka faktów:

  • Na całym świecie coraz popularniejsze stają się konkursy fotografii mobilnej. Nagradzane prace wyglądają po prostu oszałamiająco. Kilka z nich masz okazję oglądać w tym wpisie. Masz ochotę na więcej? Zobacz galerie zwycięzców najbardziej prestiżowych konkursów na świecie: Mobile Photography Awards, iPhone Photography Awards oraz Mira Mobile Prize. Warto zaznaczyć, że wielu laureatów tych konkursów to Polacy.
  • Ujęcia wykonane telefonem są powszechnie akceptowane przez banki zdjęć, czyli tzw. stocki. Pojawiły się również agencje fotograficzne, które udostępniają tylko zdjęcia ze smartfonów.
  • Okładki prestiżowych magazynów są wykonywane za pomocą telefonów. Przykłady: Magazyny Time, Billboard Magazine oraz Sports Illustrated. Obstawiam, że gdyby czasopisma o tym nie poinformowały, to pewnie mało kto zwróciłby na to uwagę.
  • Na sam koniec warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Znalazłem artykuł, w którym szacuje się, że w 2020 roku ludzie zrobią ponad 1,4 biliona (!), czyli 1 400 000 000 000 zdjęć, z czego ponad 90% będzie zarejestrowane właśnie smartfonem. Więcej przeczytasz tutaj.
Mateusz Górny
Fotografia autorstwa Mateusza Górnego, który zdobył wyróżnienia w kategorii krajobraz w konkursach Mobile Photo Awards 2018 oraz Mira Mobile Prize 2019. Zdjęcie zostało wykonane Samsungiem Galaxy S9+

Fotografia mobilna – zalety

Najważniejsza z nich to niewątpliwie przystępność. W dzisiejszych czasach prawie każdy ma smartfona, a więc przy odrobinie chęci może nauczyć się podstawowych zasad fotografii i robić lepsze zdjęcia. To naprawdę prostsze niż ci się wydaje. Będziemy o tym rozmawiać bardzo często na blogu :)

Ceny smartfonów, pomijając topowe modele, wciąż są niższe niż ceny aparatów. Telefon jest mały, lekki i wygodny, a jego obsługa jest znacznie prostsza niż obsługa aparatu. Na pewno nie raz słyszałeś stwierdzenie, że najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie. Ciężko się nie zgodzić.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna kwestia. Na komórce możesz od razu edytować i udostępniać efekty swojej pracy w sieci. Pomaga w tym duży ekran, znacznie większy niż ten w aparacie.

Dorota Kowalczyk
Fotografia autorstwa Doroty Kowalczyk, wyróżniona w konkursie MIRA Mobile Prize 2019.

Fotografia mobilna – Wady

Należy też wspomnieć o kilku wadach. Największą jest z pewnością wciąż gorsza jakość zdjęć z telefonów, w porównaniu do tych z aparatu. Mała matryca zainstalowana w urządzeniu mobilnym ma wpływ na niską rozpiętość tonalną fotografii. Na pewno nie raz zrobiłeś fotkę, która była „przepalona” w najjaśniejszym jej punkcie np. tam, gdzie powinno być niebo.

Telefon nie poradzi sobie tak dobrze przy słabym oświetleniu, np. w nocy. Pojawia się wtedy szum, chociaż producenci robią, co mogą i ciągle udoskonalają tryby nocne w swoich urządzeniach.

Mnie osobiście najbardziej przeszkadza brak pełnej kontroli nad głębią ostrości, znanej z tradycyjnej fotografii. Ma na to wpływ niewielki rozmiar matrycy w telefonie. O małej głębi mówimy wtedy, gdy przykładowo robiąc zdjęcie portretowe osoby, twarz pozostawiasz ostrą, a tło rozmywasz. Obecnie programy w smartfonach dają taką możliwość, jednak jest to robione sztucznie przez aplikację. Program „wyszukuje” twarz, a resztę kadru rozmywa. Niestety aplikacja często się myli i efekty nie wyglądają tak dobrze, jak w przypadku zastosowania tradycyjnego obiektywu fotograficznego. Na szczęście są na to pewne sposoby, które na pewno będę opisywał na blogu ;)

Jarek Bryła
Fotografia autorstwa Jarka Bryły, który został wyróżniony w konkursie Mobile Photography Awards w kategorii Macro & Details.

Czy smartfon zastąpi lustrzankę?

Pewnie nie. Tak jak czytniki e-booków nie zastąpiły tradycyjnych książek papierowych. Chociaż jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie wierzył, że będzie można kręcić filmy lustrzanką albo bezlusterkowcem. Dziś jest to najczęściej wykorzystywane narzędzie w pracy filmowca-freelancera. Śmiało sięgają po nie też profesjonalni twórcy filmowi. Podobnie jak po smartfona.

A wy jak myślicie? Jaka jest przyszłość fotografii mobilnej? Dajcie znać w komentarzach!

Autor

Mam 34 lata i mieszkam w Krakowie. Od kilkunastu lat zawodowo zajmuje się filmowaniem, fotografią oraz marketingiem internetowym. Najwięcej satysfakcji daje mi pomaganie innym, dlatego otworzyłem bloga, na którym uczę jak robić dobre filmy i zdjęcia telefonem komórkowym. Znajdziesz na tu wiele ciekawych inspiracji do prowadzenia kreatywnego stylu życia.

Komentarze:

Napisz komentarz